Hej! Postanowiłam podjąć się drugi raz sportowego wyzwania. Moim celem jest robienie przysiadów przez 30 dni. Na początku tego roku zaczełam robić przysiady, skończyłam przy 180 i nie zawsze robiłam to zgodnie z grafikiem. Pojawiały się kilku dniowe przerwy poprzez brak siły czy czasu. Mimo to widziałam efekty. Żałuję, że nie trzymałam się grafiku i że nie zaczełam wcześniej bo lato się zbliża a ja nie jestem w jak najlepszej formie... Ale lepiej późni niż wcale! ;)

Jakiś czas temu skończyłam to wyzwanie. Są efekty, co do tego nie mam wątpliwości, ale ból kolan przy zbyt dużym wysiłku pozostał. Myślę, że każdy powinien układać sobie sam takie miesięczne wyzwania dostosowując je do siebie, albo zachować rozwagę, w tym co robi, bo może się to nie zakończyć happy endem. Jestem tego przykładem ;)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci współczuję .. :/ Ja przy pierwszej próbie nie miałam na szczęście takiego problemu ale będę miała na uwadze Twoją radę :)
Usuń