wtorek, 11 lutego 2014

WawaLOVE

Część !
Piszę z najpiękniejszego miasta w Polsce. Z racji tego, że mam ferie bo mieszkam w małopolsce, tydzień temu o równej godzinie 22.00 wpakowałam się w autobus no i jestem. Cóż to była za podróż. Prawie 8 godzin spędziłam w autobusie kręcąc się na wszystkie strony z niewygody ale gdy o 5.47 ujrzałam wielki napis Warszawa Dworzec Zachodni czułam się jak w niebie, Wizytę w Wawie zaczęłam od pysznej kawy i rogalika z ciocią na stacji cpn. Mimo, że moją podróż nie należała do najlepszych to jeszcze tego samego dnia byłam w stanie przegadać z ciocią cały dzień, iść po kuzyna do przedszkola a później do parku ulepić bałwana i jeździć na sankach. Położyłam się dopiero koło 23,00 więc ponad 24h nie spałam. Jestem "debeściakiem". Z racji tego, że Warszawa to mój "drugi dom" następnego dnia nie mogłam po prostu siedzieć w mieszkaniu. Po śniadanku wskoczyłyśmy w auto, pojechałyśmy nad Wisłę i tak sobie siedząc na ławce podziwiałyśmy Pałac Kultury i panoramę Warszawy, a później dokładnie 7 godzin spędziłyśmy w centrum handlowym i sama nie wiem jak ten czas szybko minął ! A jaka była reszta dni ? No cóż cudowna, jak to w Warszawie.
Ale za co ja tak bardzo kocham to miasto? Przecież mając kilka lat ledwo pamiętam mieszkanie w którym mieszkaliśmy. Tu jest to coś, że kiedy tylko przyjeżdżam do tego miasta czuję się jak w domu. Mimo, że teraz mój dom jest w górach to w Wawie czuję się jak w domu. Uwielbiam ten klimat wielkiego miasta. Takie miasta nigdy nie zasypiają, Ciągle coś tu się dzieje. Możesz czuć się tu swobodnie bo nie jest to miała wieś gdzie wszyscy się znają i "wszystko" o sobie wiedzą. Tu nie zdziwisz ludzi gdy na spacer ze znajomymi ubierzesz ładną sukienkę czy szpilki i nikt nie pomyśli, że idziesz do kościoła. Jak pomalujesz sobie włosy na niebiesko i ubierzesz się we wszystkie kolory tęczy nikt nie zapyta czy co dopiero wyszedłeś z psychiatryka czy po prostu jesteś kreatywny i chcesz pokazać siebie, Ktoś mi kiedyś powiedział, że Warszawa to okropne miasto i trwa tu wieczny "pościg szczurów" bo każdy chce być lepszy od drugiego. Ameryki to ten ktoś nie odkrył. Warszawa ma swoje wady i zalety ale taki "pościg" jest wszędzie. Na wsi babcia z babcią kłócą się o to która ma piękniejsze kwiatki w ogródeczku. Ja swojego nastawienia do Warszawy nie zmienię chyba nigdy. Kocham to miasto za swój klimat, za to, że mogę tu być po postu sobą i cieszyć się chwilą.
Jutro wracam w góry ale wracam tu we wakacje i zakocham się w tym mieście od nowa.